wieczorem.....
wieczór. gorący. okropnie. ubrana jedynie w pareo koloru limonki piszę jakies glupoty na laptopie ojca. o czym mialam napisac?? aaa.....szkola.liceum.rekrutacja.grrr....moje jedyne marzenie -dostac sie tam.do tej jedenj upragnionej szkoly!!!!dostac sie i bawic sie dalej w sposob dla mnie normalny-beztrosko-miodowy:P
udalo sie z obozem.jestem bosko szczesliwa. znowu(jak tylko dostane sie do mojej upragnionej klasyi szkoly) moge zaczac marzyc o kawalerce w centrum pomalowanej na malinowo. wraz z Barbara S.:P.
jak to dobrze ze juz sie skonczyly losy moje i mojej klasy. az mi bylo mdlo od widoku tych samych twarzy..tyle czasuu....juz nie moglam sie kochac wciaz w tych samych chlopcach:P na okraglo w sumie w tych samych w ten sam sposob:Pnudne:P
moj pies dyszy lezac na zimnej podlodze. ja dysze(:P) lezac na goracej kanapie.
cos jeszcze napisze: jesli jestes tym, w ktorym sie podkochiwalam ostatnimi czasy i przez przypadek tu sie znajdziesz czytajac moje nedzne wypociny -wiedz ze....na serio sie w tobie kochalam i czasami spojrze na motylka ktorego wyciales:P:*

vanilla-fleur 2006-06-26 23:10:26 skomentuj (2)
o wszystkim. o rzeczach waznych. niewaznych.
*hey...jest godzina 20:22 i ja zaczynam pisac. ulubionym napojem hemingwaya byl podobno drink z limonki, ginu i brązowego cukru. ja polubilam wersje bezalkoholową, z wodą gazowaną.pilam ją ostatnio w El popo, po czym kupilam mnóstwo limonek(limonkowo pachnie..:D) i tak oto delektuje sie limonkowym czymś:p
ostatnio przestał mi się podobać ktoś. taki ktoś. i czuje sie nieswojo.i tak pewnie nic by nie wyszlo, bo jest jeszcze ktos, przez kogos nic nie wychodzi.a moze to nie przez tego "ktosia"....i dont really know
są rzeczy na ktore nie moge patrzec: np.moja dzialka na ktorej wczoraj bylam(jakos przezylam), cwiczenia od historii(hate them), testy mat.-przyrodnicze, perfumy z avonu, ktorymi delektuja sie moi znajomi(to co z tego , ze kiedys bylam razem z mamą konsultantką. to bylo i mnie nie obchodzi), identyczne ciuchy na tylkach, grzbietach moich znajomych(wkurza mnie to i wkurzac bedzie), pieczen z piekarnika...
jest też coś co uwielbiam- uwielbiam krążyć po miescie w poszukiwaniu niewiadomo czego(:P), żeby w koncu osiąść na placu zabaw.i chcę na OBÓZ..ostatnio ogladam czesciej niz zwykle zdjecia z Marózka..Justyna, Agata tam bylo baaardzo faaajnie.....!! w sumie nie bylo nic idealnego na tym obozie(no moze poza Stefanem, szyną i karuzelą), ale byłyśmy takie szcześliwe(to brzmi jakbysmy mialy juz 70 lat i gnily u boku faceta, ktorego wrecz nie znosimy)..bylo prawie jak na wyspie(prawie robi małą różnicę:D).
właśnie...a propos Losta..nie ma go jeszcze na dvd(mial być!!)..jedynym ratunkiem jest płyta od Justynozaura(lov U), którą(I hope) mi wręczy podczas naszego wspólnego spotkania, na którym zdemolujemy co nie co wraz z Agata(lov U too)...
koraliki. maleńkie koraliki, kolorowe. dostałam szału i rozpaczliwe poszukuje koralików.
ginę(odchodzę od kompa) bo mój Mum juz sie kreci(a ma laptopopa......wrr)

vanilla-fleur 2006-05-04 20:39:59 skomentuj (6)
*** Gdy Melania była chora...
postanowiła napisać notkę..Patrycja długo mnie do tego nakłaniała, ale wreszcie nadażyła się do tego sposobność:D:D
Jestem chora..to jedna z tych złych wiadomości(mhm...zależy dla kogo).Mama ma(:P) mówi, że to z pewnością angina("no bo jak zwykle coś pożarłaś zimnego"). Temat choroby każe mi napisać o "tragedii klasowej"....przez poprzedni tydzień do szkoły uczęszczało tylko 10-12-15(rekord:P) osób..:P Między inni ja byłam na tyle dzielna..choć muszę się przyznać nie robiłam tego, bo jestem pilna i grzeczna..jestem zaprzeczeniem grzecznośći i pilności.(choć ponoć bywam słodka?:P) Robiłam to, bo ...booo booooo było świetnie.kameralnie. cudownie.juhuhuh.(zamieniam się w Mirona, piszącego urywkami zdań:P). Ja, Aśka, Agata i Patrycja w ostatni dzień miałysmy manię zdjęciową..nie ma to jak SESJA.
własnie, właśnie..SESJA..(nie,nie..nie mam wcale na myśli sesji kart Magica, którymi niezmiennie od dwóch lat ekscytują się moi koledzy..:P). Mam na myśli pracę na angielski o fashion. FASHION. I LOVE FASHION TV.FASHION TV.FIRST FACE.PRET A` PORTER:*:*...mam nadzieję, że razem z Patrycją wykreujemy coś niepowtarzalnego;*
...nawiązująć do fashion...w mojej notce nie może zabraknąć hołdu złożonego przez Melanię wszystkim perfumom i balsamom.bardzo ale to bardzo utożsamiam się ze zdaniem" Niektóre kobiety czują się niekompletnie ubrane bez swoich perfum" TO DEFINITYWNIE O MNIE:d:d
tak na koniec....ostatnio namawiałam Klementynę na notkę o piosenkach..sama juz niedlugo ją napiszę.ZOBACZYCIE:D:D

vanilla-fleur 2006-03-07 19:11:19 skomentuj (15)
......boone i jogurt -owoce ogrodowe:D
....zacznę od tego ze jem jogurt-krem vanilliowy +owoce ogrodowe..jest mniam:D
stwierdzenie "jest mniam" przypomina mi pewne forum mojego fantastycznego, niesamowitego serialu LOST-tam ktoś napisał"sawyer jest mniam"..moim zdaniem to BOONE jest mniam:D ale jak to wiele osób twierdzi nie mam gustu...nie będę zamieszczała jego fotek jak jakaś nakręcona nastolatka(jam jest pirat w nieskończoności):P:P
ale...ale...dzisiaj nie byłam w szkole bo byłam "planować, kupować, oglądać"..bo.....(napiszę za tydzień, obiecuje)..to bylo męczące, facet zadawał wiele pytan, rodzice również, doznałam rozstrojenia nerwowego i na koniec (jak na pirata przystało) kopnęłam kamień, że zarysował lakier na samochodzie faceta-doradcy:P
ostanio moje życie skupia sie głownie na kłotniach, LOST :*, planowaniu, pośpiechu i niewyspaniu, kłotniach, Boonie:*....
chyba zjem drugi jogurt owoce ogrodowe..ja przecież nie poprzestaję nigdy na małej ilości jedzenia:P
to na tyle .bye.
vanilla-fleur 2006-02-06 15:50:57 skomentuj (4)
*:P:P:P*:*:D:D:D:D....:**:*=*
*nie mam totalnie pomysłu na coś nowego....nie bedę przecież opisywac moich przemyśleń osobistych z 2 powodów:
1)są tajne
2)często się zmieniają
*kocham piratów!!! moja mama mówi, że zachowuję się jak pirat;P:P ale to bardzooo fajne mi się wydaje:P do tego jest jeszcze 2 rzecz....podobno czasem, nawet częsciej niż czasem zachowuję się jak chlopak...nie bedę pisała szczegółów...ale to juz nie jest takie fajneeeee.:/
* jest totalnie śnieżnie...wręcz ekstremalnie!!!:*
aha..........miala być o Stanislawie i o akradiiii....:P
.....tadam...więc będzie::P:P
pewnego słonecznego dnia(no może nie tak bardzo słonecznego) ja Justyna i Agata wyruszyłyśmy obejrzeć Harrego pottera...to byl bardzo szczytny cel, więc już na poczatku wedrowki obfotografowałysmy sie w tramwaju o numerze 6....:P
nastepnie podązyłyśmy na film(wraz z prowiantem:D)..na filmie bylysmy baaardzo glosno...agaciorrr jedynie ogladala bosskie movie w spokoju, ale ja z Justyną:
1.stwierdziłysmy ze Harry to pierdoła.
2.ze Cedrik ma zmutowana szczekę(ale i tak się najbardziej podoba Agaciorrowi i Justynie)
3.......ja natomiast...po raz koljeny pokochałam Kruma vel Stanislava
...teraz usilnie czekam na fotke jego od Juti..mam nadzieje ze sie doczekam:P
to tyle. no chyba ze wam sie przypomni ze znowu czegos nie opisalam:P
vanilla-fleur 2005-12-31 14:19:12 skomentuj (29)
Kłamstwo, dziwne uczucia i jesień
* Klema mnie namawiała do nowej notki o filmach czy o czymś, ale na razie zupelnie nie mam weny..:P:P jest jesień moja ulubiona pora roku, ja jestem piratem(to znaczy jestem Melanią),radośnie egzystuję chodząc do szkoły i wstając o 12.00 tylko w weekendy..:/ wczoraj dowiedziałam się, że TEN ktoś nic to mnie nie czuł wtedy jak myślałam, że akurat czuł....w co mi się nie chce wierzyć. pocieszający jest fakt , że podobno teraz coś do mnie czuje..ale co z tego jeśli ja już nic????.....niedawno w jakąś sobotę napisałam aż 3 wiersze, wypaliłam aż 3 kadzidełka czekoladowe i zjadłam aż ok.100 cukierków:P:P
chciałam już napisać"mam dość", ale nie.....jak można mieć dość gdy się jest piratem????pirat nigdy się nie poddaje!!poza tym nie ma zabawy bez ryzyka:P
Agaciorr mnie męczył, żeby ZARYZYKOWAC....w TAMTEJ sprawie...aż wstyd się przyznać, ale tu postapiłam antypiracko, ale jak tchórz-gumiś:P
wyszlo z tej notki cos komicznego...ale coz..papapapap:*
vanilla-fleur 2005-10-20 13:03:18 skomentuj (8)
......ANIOŁKI ALIENA...-mission complete
*tak....wszystko zaliczyłam, zgodnie z misją!! a misja zawsze musi być zaliczona. jako Aniołek Aliena Melajdż nie mogę narzekać..kto jest ze mnie dumny??? nie sknociłam w love, nauczyłam się poprawnie wiosłować i jeść śniadania składające się z 7 kanapek!! MAM NADZIEJĘ, ŻE ALIEN JEST ZE MNIE DUMNY..a teraz czas na podsumowanie:
...........OSIĄGNIĘCIA................
1.uniknięcie ślubu w las vegas
2.zwycięstwo w walce z podłą panią Heleną
3.zakochanie bez sknocenia i słodki c.d
4.chichrak non-stop
5.polubienie Dziub-dziuba
6.szaleńczy taniec
7.zbulwersowanie świstaka marty......
........Juti i Agaciorrr całuski dla Was, całuski dla Moppu i ogolnie całuski:*
vanilla-fleur 2005-08-30 00:24:20 skomentuj (13)



My magic book.


Butterfly kids:
różności......>>
LOST :* FFF:*, Boone, wyspa-serial który kocham:D
....paintings and the others just art
Secrets of the future..... zegar śmierci hehe:F
sephora..sephora mój ulubiony sklep...nie mogłam nie zamieścić w linkach
songs of the world...:P piosenki...w tym wiele moich ulubionych::))
love poetry.... niektóre delikatne, inne pełne pasji-jednym słowem-wiersze....

funny notes of.......
Sheepy=* blog autorstwa pewnej Offcy... ;)
miss-saigon...:) pamiętnik pewnej nieznajomej..
ponownie by Olga=* ..pisarze i pisarki..oddaj głos na ulubionego:))
by Clementine..=* nowy blog, nowe notki, świeże pomysły..
cos niecoś o Patrycji=* ...czyli wiosenność by Patricia
very sensible person-Olga=* twórczość-notki,szkice i rysunki..
Harry na bieżąco by Lilien, Cheny and Ginger=* zagłębij się w świat magii...


Design by Fly for Linkup

Past:
2006
czerwiec
maj
marzec
luty
2005
grudzień
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty